BCC domaga się zmian w ustawie refundacyjnej (2011-04-01)
Zdaniem Business Centre Club przyjęta przez Sejm 25 marca ustawa refundacyjna stwarza realną groźbę, że zarówno duże, jak i małe firmy z branży farmaceutycznej - producenci leków, hurtownicy oraz właściciele aptek i punktów aptecznych - znikną z rynku lub zostaną przejęte przez zagraniczne podmioty. Zdaniem BCC ustawa ograniczy też dostęp do tanich leków, co niekorzystne odbije się na pacjentach.
- Jej wejście w życie oznacza kolejnych 97 etatów i związane z tym obciążenia dla budżetu Państwa. A wszystko to w dobie poszukiwania przez rząd oszczędności i ograniczania zatrudnienia w administracji - podkreśla Zenon Wasilewski, Pełnomocnik Zarządu Superpharm Poland, ekspert BCC ds. prawa farmaceutycznego.
5 kwietnia senacka Komisja Zdrowia zajmie się ustawą o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. W trakcie prac sejmowych nie uwzględniono wielu argumentów i zastrzeżeń strony społecznej, w tym także zgłaszanych przez BCC. W ocenie BCC rodzi ona szereg wątpliwości co do zgodności z Konstytucją, prawem wspólnotowym i zasadą dobrej legislacji.
Według BCC ustawa refundacyjna:
- stworzy groźbę, że firmy z branży farmaceutycznej znikną z rynku lub zostaną przejęte przez zagraniczne firmy;
- ograniczy wolną konkurencję między firmami, wprowadzając sztywne ceny i marże na leki refundowane, obowiązek zawierania umów refundacyjnych oraz całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych;
- wprowadzi poważne kary administracyjne dla przedsiębiorców prowadzących hurtownie i apteki bez uwzględnienia możliwości odwoławczych i kwestionowania ich wysokości;
- wprowadzi dodatkowe utrudnienia prawne i administracyjne dla firm z branży farmaceutycznej;
- zwiększy obciążenia biurokratyczne przedsiębiorców, ponieważ sankcjonuje prawo żądania od przedsiębiorcy dostarczenia dokumentów, które są dostępne i możliwe do ustalenia na podstawie ewidencji i rejestrów prowadzonych przez inny urząd państwowy (GIF, WIF) przez urzędników (w tym przypadku NFZ);
- obniży konkurencyjność polskiego przemysłu farmaceutycznego;
- ograniczy dostęp do tanich lekarstw.
BCC uważa, że ustawa narusza konstytucyjne zasady:
- społecznej
gospodarki rynkowej (art. 20 Konstytucji).
- Wprowadzenie sztywnych cen i marż na leki refundowane, obowiązek zawierania umów refundacyjnych oraz całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych, przeczą zasadom wolnego rynku - wyjaśnia Wasilewski. - Pozbawiają hurtownie i apteki możliwości konkurowania oraz stosowania narzędzi marketingowych dostępnych na rynku leków. Są to kolejne prawne i administracyjne bariery nieuzasadnione szczególnym interesem społecznym - uważa. - proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji) poprzez przyjęcie bardzo restrykcyjnych rozwiązań, nadmiernie dokuczliwych dla przedsiębiorców i obywateli w stosunku do założonych celów regulacji;
- państwa
prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2
Konstytucji).
- Przyjęty "prewencyjny" charakter kar administracyjnych (bez uwzględnienia gwarancji odwoławczych i często niepowiązanych z wagą popełnionego czynu) nakładanych na podmioty uczestniczące w rynku leków, a także brak możliwości kwestionowania ich wysokości, w praktyce oznacza pozbawienie obywateli prawa do obrony oraz niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu (art. 45 Konstytucji) - argumentuje Wasilewski.
- Główne wady tej ustawy to: antyrynkowe regulacje ograniczające konkurencję, nowe bariery i obciążenia dla przedsiębiorców - konkluduje ekspert BCC. - Przyjęte ograniczenia prawne dotyczą nie tylko aptek, ale także małych i średnich hurtowni farmaceutycznych, które nie będą miały prawa sprzedaży leku z niższą marżą - dodaje. - Uniemożliwienie rabatowania w łańcuchu: producent - hurt - detal - pacjent jest rozwiązaniem antykonsumenckim i stoi w sprzeczności z głównym celem ustawy refundacyjnej, tj. zwiększeniem dostępu pacjentów do tańszych leków - twierdzi.
"Jeśli ustawa nie zostanie przez Senat poprawiona, to istnieje realne zagrożenie, że firmy branży farmaceutycznej będą generować znaczne straty. Zapisany w ustawie refundacyjnej nowy 3-proc. quasi-podatek oraz tzw. payback (oznaczający de facto 100-proc. ryzyko wnioskodawcy), dotkliwie uderzą w większość producentów leków i spowodują negatywne skutki dla rynku pracy oraz rozwoju regionalnego" - głosi stanowisko BCC.
Zdaniem BCC nieprawdą jest - mimo zapewnień minister zdrowia - że leki będą tańsze. "Przeciwnie, ceny leków wzrosną. Potwierdzają to opinie wielu wybitnych ekspertów, a także raporty i stanowiska UOKiK-u, Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, firm analitycznych: PricewaterhouseCoopers, Pharma Expert i innych, w tym BCC. W senackiej debacie nie sposób ich pominąć" - zaznaczają przedsiębiorcy.
BCC zwraca również uwagę, że realizacja ustawy (wg uzasadnienia rządowego) to 35 nowych etatów w NFZ, conajmniej 15 w Agencji Oceny Technologii Medycznych oraz 20 w Ministerstwie Zdrowia. - Do tego należy doliczyć zwiększenie o 10 osób składu obecnej Rady Konsultacyjnej przy AOTM, która jako Rada Przejrzystości będzie liczyła 20 członków, a nowoutworzona Komisja Ekonomiczna (za powołaniem której się opowiadamy) pracować będzie w składzie 17 członków - zauważa Wasilewski.
"W dobie poszukiwania przez rząd oszczędności i ograniczania zatrudnienia w administracji dzięki ustawie refundacyjnej mamy kolejne 97 nowych etatów i związane z tym obciążenia dla budżetu Państwa" - krytykuje BCC.
BCC wnosi o rozpatrzenie zmian w ustawie refundacyjnej dotyczących:
- zrezygnowania z 17-proc. limitu wydatków na leki refundowane i przyjęcie w zamian zasady corocznego określania wysokości budżetu na leki na podstawie analizy kosztów farmakoterapii oraz danych epidemiologicznych i demograficznych
- zmiany mechanizmu "payback" i dzielenia ryzyka poprzez zastąpienie go indywidualnymi umowami zawieranymi z producentami leków
- zmiany zasad naliczania 3-proc. podatku, który - w odróżnieniu od tzw. podatku Garattiniego (liczonego od wydatków marketingowych) - ma być naliczany od obrotu danym lekiem lub innym produktem refundowanym
- zrezygnowania z przepisów dotyczących całkowitego zakazu reklamy aptek oraz punktów aptecznych
- odstąpienia od obowiązku zawierania przez podmiot prowadzący aptekę umowy z NFZ na realizację recept za wydawane leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne
"W Sejmie RP koalicja PO-PSL poparła ustawę. Opozycja PiS, SLD, PJN głosowała przeciw. Wynik matematyczny był prosty: ustawa przeszła. Wyrażamy nadzieję, iż w Senacie RP sejmową arytmetykę zastąpi dobrze rozumiany interes Państwa, a także pacjentów i przedsiębiorców, w imieniu których występujemy" - kończy swoje wystąpienie BCC.